Kiedyś Panie mawiały swoim zalotnikom: jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby! Niestety, a może i stety, romantyczne czasy dawno minęły i panowie, aby wkraść się w łaski pięknych Pań słyszą:
Jeśli chcesz, bym była Twa, kup mi proszę weekend w SPA1! Nie jest możliwa jednoznaczna ocena skuteczności obu metod, ale nie podlega dyskusji, że charakter usług oferowanych przez salony, ośrodki i tzw. resorty SPA są przez panie mile widziane. Powód jest dość oczywisty, żeby nie powiedzieć groteskowy:
Salus Per Aqua, czyli zdrowie dzięki wodzie, to wzorowe łączenie pożytecznego z przyjemnym. W skład tej oferty wchodzą między innymi: masaże, bicze wodne, kinezyterapia, krioterapia Jeśli dobrze na rzecz spojrzeć, to jednak korzyść z takiego rozwiązania może być obopólna. Sponsorując ukochanej SPA na pewno sprawimy jej ogromną przyjemność i zyskujemy możliwość odwdzięczenia się. Z drugiej, nieco innej strony, mamy dom na cały weekend tylko dla siebie!!! Wysyłajmy więc Panowie nasze Panie do salonów wodnych rozkoszy bez względu na to, ile to kosztować będzie!